Jak się uczę: Angular 4 – Recenzja kursu ze Strefy kursów

Angular

Druga część z serii Jak się uczę: Angular. Tym razem chcę się z Wami podzielić wrażeniami po przerobieniu kursu z podstaw Angulara 4 dostępnego na Strefie kursów. Zapraszam na recenzję!

Wielokrotnie pytaliście mnie o materiały do nauki w języku polskim. Sama zbyt często nie korzystam z polskich źródeł, ale gdy nadarzyła sie okazja, by sprawdzić kurs z podstaw Angular 4, pomyślałam, że właściwie chętnie sprawdze, jak mnie samej uczy się z polskich materiałów. Muszę przyznać, że dość trudno było mi się przestawić, bo niektóre tłumaczenia trochę mnie raziły. Uważam, że angielski jest o wiele łatwiejszy i bardziej przystępnie da się w nim wytłumaczyć techniczne zagadnienia. Niemniej jednak, rozumiem, że nie znając go na odpowiednim poziomie, polski jest lepszym rozwiązaniem. Dlatego to naprawdę fajnie, że pojawia się coraz więcej kursów dostępnych w języku polskim.

Kurs, który przerobiłam dokładnie nazywa się Kurs Angular 4 – od podstaw i znajdziecie go tutaj. Aktualnie kosztuje 79zł, ale na końcu tego tekstu znajdziecie mały rabat, dzięki czemu będziecie mogli go kupić trochę taniej 🙂 Jeśli nie do końca wiecie, czym jest Angular i dlaczego warto się go uczyć, najpierw spójrzcie na ten wpis. A teraz przechodzimy do konkretów!

Kurs podzielony jest na kilka modułów, dzięki czemu łatwo sobie zaplanować naukę. Przerabiając kolejne części po kolei uczymy się, jak przygotować sobie środowisko do pracy, zainstalować wszystkie niezbędne narzędzia, później poznajemy teorię, a potem przechodzimy do praktyki. Muszę przyznać, że bardzo odpowiada mi forma rozplanowania kursu. Bardzo lubię najpierw sobie o czymś poczytać, poznać troche teorię, żeby wiedzieć „z czym to się je”. Kiedy już mniej więcej wiem, czego dotyczy dany temat, przechodzę do praktyki. Wiele kursów, które miałam okazję przerobić do tej pory, od razu zaczynały od praktyki, tylko z minimalnym wytłumaczeniem teoretycznych aspektów. Jeśli chodzi o Angulara, myślę, że to bardzo ważne, żeby najpierw w ogóle zrozumieć, o co w nim chodzi, jakie są jego plusy, jak powinno się przygotować środowisko do pracy. Podobało mi się w kursie bardzo to, że teoria nie była traktowana powierzchownie.

Szczególną uwagę zwróciłam na część omawiającą szablon projektu oraz tę o planowaniu struktury projektu w Angularze. Kiedy ktoś zna tylko HTML, CSS i JavaScript i chce się zabrać za Angulara, może przeżyć mały szok, bo ilość plików, które nagle pojawiają się w katalogu po wygenerowaniu podstawowego projektu, jest dość przytłaczająca. W kursie bardzo fajne było wszystko wytłumaczone. Po raz pierwszy spotkałam się z tym, by ktoś od razu wytłumaczył np. co znajduje się w pliku konfiguracyjnym `angular-cli.json`. Ja uczyłam się Angulara sama i do wielu rzeczy musiałam po prostu dojść, szukając odpowiedzi w Internecie. To naprawdę fajne, że tutaj od razu można zdobyć naprawdę szeroką wiedzę. Kolejny plus to, jak wspomniałam na początku akapitu, omówienie planowania struktury projektu. To również może być bardzo przytłaczające dla osób, które nie miały do czynienia z Angularem. Nagle zamiast jednego pliku `index.html` mamy moduły, komponenty, itd. Sama zwracałam na to uwagę we wpisie, który linkowałam wyżej i cieszę się, że coś takiego jest wytłumaczone na samym początku kursu.

W części praktycznej, gdzie można było zobaczyć, jak buduje się przykładową aplikację, bardzo podobały mi się płynne przejścia między edytorem, terminalem, a dokumentacją na oficjalnej stronie Angulara. To pokazuje jak faktycznie wygląda praca z projektem. Warto właśnie uzmysławiac, że to nie jets tak, że od razu wszystko wiemy i z pamięci wypisujemy kolejne linijki kodu. Warto pokazywać, że korzystanie z dokumentacji powinno być na porządku dziennym, nie sposób przecież wszystkiego pamiętać. Porównując kurs np. z tym na CodeSchool, który opisywałam w poprzednim wpisie, zdecydowanie w aspekcie ukazania prawdziwej pracy nad projektem, wygrywa kurs ze Strefy kursów, ponieważ na CodeSchool mieliśmy kurs oderwany trochę od rzeczywistej pracy. Prowadzący bardzo płynne wprowadzał kolejne aspekty i mi na przykład było początkowo dość trudno nadążyć za tempem. Nie dotarło też do mnie tak od razu, że wszystko sobie przecież można w trakcie sprawdzać w dokumentacji. Dlatego fajnie, że coś takiego jest pokazywane.

Jedyny mały zgrzyt, jeśli chodzi o porównanie kursu ze Strefy kursów i CodeSchool jest tematyka przykładowej aplikacji. Na CodeSchool własnie budujemy aplikację z częściami do samochodów. Aplikacja ze strefy kursów ma bardzo podobną tematykę. Nie wiem, czy to przypadek, ale jest to coś, na co zwróciłam uwagę. Jest przecież mnóstwo tematów, które można by wykorzystać do przykładowej aplikacji, nie wiem więc, dlaczego wybrano dokładnie taki sam temat, jak ten w najpopularniejszym chyba kursie podstaw Angulara.

Kurs sprawnie przeprowadza nas przez kolejne etapy tworzenia aplikacji, wprowadzając jednocześnie coraz to nowe zagadnienia i ilustrujac je dobrze w kodzie. Zwrócę tutaj szczególną uwagę na część o formularzach. Do tej pory nie spotkałam sie z tak dokładnym omówieniem formularzy w podstawowym kursie Angulara, a jest to rzecz, którą wykorzystuje się w aplikacjach bardzo często. Duży plus też za wytłumaczenie, że są dwa podejścia do tworzenia formularzy. Ja miałam duży problem na samym początku nauki ze znalezieniem dobrych materiałów z formularzy. Tak naprawdę opierałam się głównie na oficjalnej dokumentacji, bo nie znalazłam nic innego, co fajnie tłumaczyłoby temat. Nie spodziewałabym się, że znajdę takie dobre przedstawienie tematu w kursie o podstawach.

Po każdej części materiały mamy do zrobienia test w formie pytań z odpowiedziami, które trzeba zaznaczyć. Pytania wymagały zastanowienia i dobrego przerobienia danej części kursu. Jedyny minus, jaki tu zauważam, że to brak ćwiczenia z kodem. W formie testu mogłyby też pojawić się jakieś zadania do zrobienia w swojej testowej aplikacji. Ale rozumiem, że twórcy założyli, że użytkownik po prostu w trakcie kursu również sobie aplikację buduję i nie musi mieć dodatkowych ćwiczeń do niej, bo robi to, co pokazują kolejne kroku kursu.

Dla kogo jest ten kursu? Na pewno dla osób, które chcą poznać podstawy Angulara, ale wcześniej zupełnie nie miały z nim do czynienia. Zagadnienia tłumaczone są naprawdę w bardzo przystępny sposób, choć warto się nastawić, że do przyjęcia jest naprawdę sporo wiedzy. Szczególnie jak wcześniej miało się do czynienia tylko z HTML, CSS i JavaScript. Moim zdaniem warto sobie też przed kursem przejrzeć materiały dotyczące TypeScriptu. Większosć kursów z Angulara, w tym ten również, wprowadza TypeScript równocześnie z zagadnienaimi z Angulara. To jest dobre i na pewno można się w ten sposób szybko praktycznie wdrożyć w język. Mimo że w kursie jest część poświęcona samemu TypeScriptowi, uważam, że to trochę za mało, żeby dobrze w nim pisać, choćby nawet przykładową aplikację z kursu. Dlatego poleciłabym podejście do tego kursu, gdy zna się w miarę dobrze HTML, CSS, JavaScirpt oraz ma sie jakieś pojęcie o TypeScripcie. Można też oczywiście zrobić po prostu chwilkę przerwy w trakcie kursu i doczytać o TypeScripie, np. na oficjalnej stronie TS.

Po przerobieniu tego kursu mogę stwierdzić, że jednak da się uczyć z polskich materiałów. Jednak czasami język polski trochę razi, bo wiem, że o wiele łatwiej coś dałoby się wytłumaczyć po angielsku. Wymowa niektórych słów angielskich w kursie nie była prawidłowa, co niestety też trochę mnie zraziło. Jeśli używamy angielskich słów w kursie, to fajnie byłoby, gdyby były wymawiane prawidłowo. Jeszcze jedna rzecz, do której mogę się przyczepić, to brak dynamiki w prowadzeniu kursu. Wszystkie wykłady prowadzone były dość jednostajnym tonem. Wiem, że dużej ilości osób to się może podobać, bo chcemy mieć spokojnie przedstawioną wiedzę. Ale mnie trochę zabrakło entuzjazmu w głosie prowadzącego momentami. W końcu przecież Angular jest super i można by to pokazać 😉

Krótko reasumując, bo powstał mi już tutaj strasznie długi wpis – kurs jest fajny, dobrze tłumaczy podstawy. Właściwie zawiera wszystko, czego potrzeba, by ruszyć z pierwszą aplikacją czy stroną w Angularze. Na pewno przyswojenie materiału z kursu wymaga pracy, ale jest to oczywiście do zrobienia 🙂 Duży plus za pokazanie, by używać dokumentacji, warto coś takiego od początku wdrażać. Dzięki temu poznajemy, jak wygląda praca przy rzeczywistym projekcie.

Jeśli macie ochotę sami przerobić kurs i przekonać się, na czym polega magia Angulara, to mam dla Was zniżkę 20% na zakup kursu. Wystarczy, że wpiszecie przy zakupie hasło Wakeup20. Kod rabatowy działa nie tylko na kurs z Angulara, także śmiało chodźcie na stronę Stefy kursów i sprawdźcie, czy jest tam kurs, który Was interesuje 🙂 Do 15 października możecie używać kodu zniżkowego (nie łączy się on z innymi promocjami).


Chcesz się czymś podzielić? O coś zapytać? Napisz komentarz pod postem, maila do mnie na joanna@wakeupandcode.pl, wiadomość na fanpage Wake up and Code albo post w grupie Programuj, dziewczyno!

Dodaj komentarz