Podsumowanie We Are Developers 2018

we are developers

Czas na podsumowanie konferencji We Are Developers 2018, na której spędziłam ostatnie kilka dni. Ciekawi moich wrażeń? Czytajcie dalej!

To była moja pierwsza zagraniczna konferencja i spodziewałam się naprawdę wiele. Szczególnie po tym, z jakim rozmachem była ona reklamowana. Z góry przepraszam za możliwy chaos wypowiedzi, ale mam wiele myśli po wydarzeniu i piszę na gorąco. Mam nadzieję, że nie utrudni Wam to czytania 😉 A teraz – do rzeczy!

Keynote ze Stevem Wozniakiem był po prostu super, bardzo inspirująca rozmowa. Widać, że to człowiek z pasją, świetnie opowiadał o swoich początkach, przemyśleniach. Tak samo pełna pasji była opowieść Johna Romera o tym, jak powstawała gra Doom. Myślę, że to są tak wielkie osobowości, że trudno, aby ich wystąpienia nie były super. Jak będziecie mieli okazję obejrzeć je online, koniecznie to zróbcie. A co było na We Are Developers poza tym?

Organizatorzy zaplanowali prelekcje równolegle na 7 scenach, a do tego warsztaty. Było tego mnóstwo! Niestety, organizacja troszkę leżała. Raz, że kilka fajnych prelekcji odbywało się często w tym samym czasie, więc trzeba było wybierać, albo szybko biec na kolejną, jak jednak nie porwał nas początek jakiegoś wystąpienia. Do tego nie przewidziano, które prelekcje mogą się cieszyć największym zainteresowaniem i trzeba było czatować na te fajniejsze, bo zwyczajnie kończyły się miejsca na sali i nie wpuszczano więcej osób ze względu na przepisy przeciwpożarowe. Dopiero drugiego dnia pomyślano o streamie tych popularnych prelekcji, jednak często nie było na niego również sali i np. włączano go tylko na ostatnie 10 minut.

Kolejny minus to brak zapewnionego cateringu albo chociażby przekąsek. Za cenę, którą trzeba było zapłacić bilety, spodziewałabym się naprawdę czegoś więcej. Jako powitanie podano uczestnikom bułkę i redbulla i to było na tyle. Ale wystarczy o minusach! Czas na plusy 🙂

Prelekcje, na których byłam, w większości mi się podobały. Niestety, te techniczne trochę zawiodły, bo były od bardzo dużych podstaw (np. o Vue). Wyjątkiem był warsztat z Gita, w którym wzięłam udział, bo dał mi on naprawdę sporą dawkę wiedzy i wytłumaczył jak Git działa „pod spodem”.

Ciekawe było to, że wiele najbardziej popularnych prelekcji poruszało tzw. „miękkie tematy”. Było więc o uczeniu się (świetnia prelekcja Accelerated Learning In an Accelerated World Dariusza Kalbarczyka). Będę więcej pisać o sposobach na naukę na blogu w kolejnych wpisach na blogu, bo jestem teraz mocno w temacie za sprawą książek, jakie czytam (m.in. Praca głęboka Cala Newporta). Było też o tym, jakie są nawyki dobrego dewelopera, jak uniknąć wypalenia zawodowego, jak radzić sobie z depresją. Bardzo inspirujące i dające do myślenia wystąpienia. Obejrzałam także dwa panele dyskusyjne, jeden o diversity, a drugi o kodowaniu i kreatywności w edukacji. Z tego drugiego zrobiłam porządne notatki, które na pewno podrzucę również w formie wpisu albo w grupie, żeby sobie troszkę podyskutować.

Numerem jeden są dla mnie równolegle dwa wystąpienia – pierwsze to The Past, Present, and Future of CSS autorstwa Uny Kravets. Nie jestem ogromną fanką CSSów, a Una opowiadała o nich z taką pasją, że aż miałam ochotę wszystko rzucić i sprawdzić, co to jest Houdini (poszukajcie koniecznie!). Zabawne, jak dynamicznie zmienia się CSS, bo to, co Una przedstawiała jako „przeszłość” jeszcze właściwie 1,5 roku temu było teraźniejszością.

Drugie wystąpienie, które bardzo mi się podobało to What is Work and What is Human – In a Superhuman Future Martina Wezowskiego. Plus za niesamowitą charyzmę Martina, a także temat, jaki przedstawiał. Bardzo interesuje mnie zagadnienie AI, tego, jak zmienia i zmieni ona nasze życie i pracę. Super było posłuchać o tym więcej.

Wszystkie wystąpienia mają być dostępne online, zakładam, że na kanale YT konferencji. Polecam na pewno obejrzeć dwie powyższe prelekcje, jak tylko się pojawią, bo naprawdę warto!

Reasumując – podobało mi się! Zrobiłam wprawdzie kilometry biegając od prelekcji do prelekcji przez 3 dni i kilka razy nie wpuszczono mnie na salę. Nie miałam też za bardzo co jeść 😉 Jednak wystąpienia były naprawdę świetne, inspirujące i uważam, że dobrze wybrałam prelekcje, na które poszłam. Zdecydowanie organizacja tak ogromnego eventu wymaga dopracowania i może odrobinkę mniejszego rozmachu. Prelekcje i panele dyskusyjne, których wysłuchałam dały mi do myślenia, mam notatki, więc tematy podczas nich poruszane pewnie jeszcze na blogu się przewiną.

I na koniec małe ogłoszenie – już od przyszłej niedzieli (czyli 27 maja) ruszamy z wyzwaniem #JuniorDeveloper, która ma Wam zapewnić bazę informacji o przygotowaniu do procesu rekrutacyjnego, pisaniu CV, samym procesie rekrutacyjnym, szukaniu pracy jako junior developer. Już jutro na fanpage’u pojawi się link do listy mailingowej, dzięki, które nie przegapicie detali wyzwania. Wypatrujcie zatem 🙂 Podczas wyzwania na blogu pojawią się artykuły doradców zawodowych i rekruterów, będzie także live na YouTube z doświadczonymi programistami (subskrybujcie koniecznie mój kanał, jak nie chcecie przegapić). Więcej szczegółów o samym live już wkrótce!

A jak macie jakiekolwiek pytania związane z podjęciem pierwszej pracy jako junior developer, podeślijcie mi je na joanna@wakeupandcode.pl, a odpowiedzi na nie pojawią się we wcześniej wspomnianych wpisach w ramach wyzwania. Widzimy się na wyzwaniu!

Dodaj komentarz