Co wydarzyło się w 2018? Podsumowanie roku i plany na kolejny

podsumowanie roku

Jakie wpisy czytaliście najchętniej w 2018? Czy zrealizowałam wszystkie cele, które miałam na ten rok? I co planuję na kolejne dwanaście miesięcy? Zapraszam na podsumowanie roku!

Trudno mi uwierzyć, że już nadszedł czas na podsumowanie roku. Mam wrażenie, że 2018 minął bardzo szybko, zupełnie nie wiem kiedy! I działo się naprawdę bardzo dużo. Przedstawię Wam dzisiaj krótkie podsumowanie roku i małe rozliczenie z celami, które miałam. I będą też plany na rok kolejny. Od razu zdradzam, że na samym początku tego roku planuję nowe wyzwanie! Chcecie znać szczegóły? Czytajcie dalej.

Najpierw podsumowanie od strony blogowej – w tym roku na blogu ukazało się aż 56 wpisów, co daje średnio ponad 4 wpisy miesięcznie! Jednym z moich celów na rok 2018 było regularne pisanie i artykuł minimum raz w tygodnia i jak widać, udało się to zrobić. Przyznam, że momentami to było wyzwanie, ale pisanie sprawia mi dużą przyjemność, więc fajnie tworzyło mi się teksty na bloga.

Najchętniej czytanym artykułem w tym roku był ten o moich wrażeniach po kursie w Coders Lab, drugi uplasował się wpis o tym, kiedy zacząć szukać pierwszej pracy jako junior developer, a na miejscu trzecim sposoby na naukę programowania (i czegokolwiek innego). Z kolei najwięcej osób jednego dnia przeczytało wpis z pierwszego dnia wyzwania z podstaw HTML i CSS (było Was ponad tysiąc!). Największą liczbę komentarzy zebrał wpis z zadaniami z JavaScriptu, gdzie dzieliliście się swoimi kodem i ocenialiście kod innych.

W tym roku w ramach blogowych działań zorganizowałam dwa wyzwania. Pierwsze było z podstaw HTML i CSS, gdzie przez trzy dni ukazywały się wpisy z zupełnych podstaw tych technologii (artykuły znajdziecie tutaj). Drugie wyzwanie dotyczyło pracy jako junior developer i tu mogliście czytać wpisy o tym, jak przygotować CV i czego możecie spodziewać się na rozmowie kwalifikacyjnej na juniorskie stanowisko (wpisy tutaj). Z kolei w listopadzie prowadziłam Projekt: Zmiana branży, w ramach którego na moim koncie na YouTube odbywały się live’y z różnymi goścmi (odsyłam Was na kanał YT). Później rozmowy z YouTube trafiały na bloga w formie wywiadów (do poczytania tutaj).

Założyłam, że ten rok na blogu będzie trochę techniczny, a trochę motywacyjny i uważam, że zrealizowałam to zadanie. Były wpisy typowo techniczne, były wywiady, wpisy motywacyjne. Był cykl o własnej aplikacji, a także kontynuacja serii o tym, jak się uczę. Mimo że cały czas mocno deklarujecie w mailach do mnie i w ankietach, że najchętniej czytalibyście wpisy typowo techniczne, to największą popularnością nadal cieszą się te motywacyjne 😉 Na 2019 również chcę utrzymać taki trend równowagi i będą ukazywały się różne wpisy, od tych bardziej miękkich po typowo techniczne.

Ogromnym sukcesem dla mnie było w tym roku wypuszczenie dwóch kursów online. Nawet nie śmiałam o czymś takim myśleć planując rok 2018! Tymczasem nagrałam kurs z podstaw technologii front-endowych, który pokazuje jak od zera zakodować stronę internetową oraz kurs o tym, jak zmienić branżę i zostać front-end developerem. Oba kursy cieszyły się (i nadal cieszą) dużą popularnością i dostaję od Was wiele dobrych słów na ich temat, co jest bardzo miłe i daje mi motywację do dalszej pracy.

Jak ogłaszałam we wpisie z planami na 2018, na samym początku roku zaczęłam prowadzić warsztaty online z HTMl, CSS i JavaScript. Mimo że fajnie szło, okazało się, że nie jest to dla mnie idealny model pracy. Bardzo angażuję się w tego typu rzeczy i było mi ciężko zaakceptować fakt, że nie wszyscy uczestnicy byli tak samo zaangażowania jak ja. Wiele osób oczekiwało, że wiedza sama wejdzie im do głowy bez większej pracy z ich strony i zdarzało mi się dostać naprawdę niemiłe wiadomości. Doszłam do wniosku, że jednak wolę pracę, która coś da większej liczbie osób (np. kurs online), dlatego warsztaty zawiesiłam i na razie nie będę do nich wracać.

Wspominałam także, że marzy mi się zorganizowanie regularnych spotkań grupy Programuj, dziewczyno!. I to wyszło dosłownie super! W czerwcu grupa świętowała pierwsze urodziny aż dwoma wydarzeniami – w Poznaniu i Warszawie. Z wydarzeń do tej pory łącznie skorzystało kilkaset osób, a w Poznaniu na comiesięcznych meet-upach zjawia się dzielnie prawie setka gości! Ja aktualnie oddelegowałam organizację poznańskiego wydarzenia, już grudniowy meet-up był robiony beze mnie i musze przyznać, że dziewczyny super sobie dają radę. Kolejne spotkania zaplanowane są już na styczeń i luty, lista prelegentów powoli się domyka. Mam nadzieję, że w 2019 także będzie dane nam się regularnie spotykać i motywować. I jednocześnie zachęcam Was do organizowania wydarzeń w swojej okolicy! Czasem naprawdę wystarczą chęci i odrobina czasu, by poszukać sali, prelegentów i stworzyć wydarzenie na FB.

Jak już dobrnęliście do tej części wpisu, to w końcu zdradzę, co co chodzi z tym nowym wyzwaniem! Moim celem na ten rok było dobrze wdrożyć się w projekt w pracy, uczyć się nowych rzeczy (przede wszystkim Reacta), a także napisać swój projekt. Ze swoim projektem idzie mi powoli, ale idzie, o moich zmaganiach możecie czytać w serii Własna aplikacja krok po kroku. W pracy szło mi całkiem dobrze, cały rok naprawdę ciężko pracowałam i jestem bardzo zadowolona ze swojej pracy, widzę też, jak wiele się nauczyłam. Jednak w 2019 roku pracować nie będę na pewno, dlatego wiem, że muszę zmotywować się do regularnego kodowania w inny sposób.

Dla mnie największym problemem jest usiąść do kodu. Jak już zacznę coś robić, idzie z górki, problemy mnie wciągają, kod zaczyna się pisać. Ale zmuszenie się do rozpoczęcia pracy to jakiś koszmar ostatnimi czasy. Wiem, że to nie tylko moja zmora, dlatego od 7 stycznia ruszam z wyzwaniem “30 minut z kodem”. Na czym będzie ono polegać? Codziennie, przez 21 dni, chcę siadać do kodu na minimum 30 minut. Nieważne, jaki będzie efekt. Może uda mi się rozwiązać jakiś problem, może tylko coś przeanalizować, a może obejrzeć tutorial i zastanowić się, jak zastosuję to w swoim kodzie. Nieważne. Chodzi o to, aby regularnie siadać do kodu. Zakładam, że w większości zostanę przy kodzie dłużej, bo tak to już jest, że jednak kod wciąga.

Początkowo wyzwanie miało być tylko dla mnie, ale pomyślałam, że skoro mam taką fajną społeczność, dlaczego nie zmotywować się jeszcze bardziej. Na razie jest wydarzenie na FB, gdzie możecie dołączyć. Na początku roku umieszczę więcej szczegółów już bezpośrednio w wydarzeniu. Planuję także wpis na blogu dla tych z Was, którzy nie wiedzą, nad jakim kodem mieliby siadać przez te 21 dni. Ale to już w styczniu. Na razie zachęcam do dołączenia do wydarzenia i podzielenia się nim z osobami, które mogą być zainteresowane. Wykorzystajmy moc noworocznych postanowień, by trochę pokodować!

W tym roku działo się jeszcze wiele innych rzeczy, których już tu nie będę opisywać, bo byłby to najdłuższy wpis w historii. Regularnie robiłam podsumowania kwartalne, wiec jak ciekawi Was, co działo się w poszczególnych kwartałach, zapraszam tutaj – kwartał I, kwartał II i kwartał III.

Jak widać, rok 2018 był dla mnie bardzo intensywny! A teraz czas na plany na rok 2019. Przyznam się, że na kolejny rok nie robię zbyt dużo planów, bo nie wiem, jak tam moje życie się potoczy. Już za niecałe trzy miesiące do mojej rodzinki dołączy nowy członek i trudno mi stwierdzić, jak bobas wpłynie na moje blogowo-grupowe działania. Wiem, że ten rok na pewno będzie inny, niż poprzednie. Pewnie bardziej będę skupiać się na innych rzeczach niż kod 😉 Jednak oczywiście nie porzucam kodowania zupełnie.

Moim celem jest naprawdę dobre opanowanie Reacta, a takze praca nad CSSem. Mam wrażenie, że te CSSy zawsze zostają gdzieś z tyłu, a naprawdę chciałabym się w nich dobrze poruszać. Na pierwszy ogień idzie oczywiście moja aplikacja, mam nadzieję zakończyć ją w ramach styczniowego wyzwania. Jeśli to się nie uda, myślę, że pracę nad nią przedłużą się maksymalnie do końca lutego. Potem chcę skupić na na kursie zaawansowanego Reacta, który już kupiłam jakiś czas temu. Są tam też elementy backendu, co mnie bardzo cieszy, bo moim nieśmiałym marzeniem jest nauka w kierunku full-stack. To tak na pierwsze miesiące roku.

Na pewno takim dużym celem na ten rok jest nie stracić kontaktu z kodem i znajdować czas na programowanie. Super byłoby skończyć Habit Tracker, a potem napisać jakąś drugą aplikację w oparciu o kurs z zaawansowanego Reacta, o którym wspomniałam w poprzednim akapicie. Chciałabym także nauczyć się Vue.js, bo od jakiegoś czasu chodzi mi to już po głowie, a nie miałam zupełnie chwili, żeby zrobić choćby prosty tutorial. Są to plany skromniejsze niż te z zeszłego roku, ale musze być realistką i nie stawiać sobie wymagań nie do zrealizowania. Wiem też, że los przynosi wiele niespodzianek i w tym roku zdarzyło się kilka rzeczy, których nie planowałam (jak choćby kursy online oraz wystąpienia na konferencjach), więc liczę na to, że 2019 też mnie takimi kilkoma wydarzeniami pozytywnie zaskoczy.

Uff! To tyle, jeśli chodzi o roczne podsumowanie! Przypominam raz jeszcze na sam koniec, że już od 7 stycznia ruszamy z wyzwaniem “30 minut z kodem”, do którego możecie dołączyć tutaj. A jak Wasze plany? Macie już listę celów na 2019? A może zupełnie nie praktykujecie takich podsumować i planowania razem z nowym rokiem? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach. I przy okazji – wszystkiego dobrego na święta i nadchodzący rok!

9 Replies to “Co wydarzyło się w 2018? Podsumowanie roku i plany na kolejny”

  1. Możesz zdradzić namiary na ten kurs zaawansowanego Reacta? 🙂
    Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku, niech będzie równie owocny jak mijający 🙂

    1. Pewnie, to kurs od Wesa Bosa > https://advancedreact.com/
      Dziękuję i również wszystkiego dobrego! 🙂

  2. “Jednak w 2019 roku pracować nie będę na pewno, dlatego wiem, że muszę zmotywować się do regularnego kodowania w inny sposób.”
    ~ już myślałam, że chcesz rzucać pracę, a tu… potomstwo w drodze! :O OMATKO przyszła mamo! :O Gratuluję ❤ ❤ ❤
    To ja mam bardzo nieśmiałą prośbę, ale to dopiero jak będziesz miała chęci, czas i w ogóle przemyślenia w tym temacie – życie programistki a dziecko i życie programistki na B2B a dziecko. Jak to jest z b2b przy dziecku czy miałaś w firmie uwzględniony urlop macierzyński, w kontrakcie jakoś ujęty? jak to wygląda w praktyce? (sama jestem na UoP i nie mam bladego pojęcia)

    1. Dziękuję bardzo za gratulacje! 🙂 Ja nie pracuję na b2b, więc tego raczej uwzględnić nie będę w stanie, ale życie programistki a dziecko – kto wie, może będę miała wenę (i dobre materiały, żeby o tym pisać) 🙂

      1. chyba przez to, że na twoim blogu czytałam o B2B jakoś skorelował mój mózg, że ty pracujesz na B2B, a to był gościnny wpis 😀

  3. Ja bardzo chętnie skorzystam z Habit Trackera! Jak będziesz potrzebowała kogoś do przetestowania, to służę 🙂

    1. Super, będę się zgłaszać jak tylko będzie coś więcej do testowania 🙂

  4. Osobiście, od jakiegoś czasu rozpisuję swoje cele metodą 90-dniową. Dla niektórych znaną jako „12 tygodniowy rok”. Tak mi jest zdecydowanie łatwiej planować, rozwijać i egzekwować postanowienia.

    1. Stosowałam właśnie tę metodę w zeszłym roku, stąd kwartalne podsumowania 🙂 Fajnie się sprawdza, ale jeszcze nie zdecydowałam, czy w tym roku również pójdę tym sposobem 🙂

Dodaj komentarz